czyli pomysły na domowe przedszkole
| < Sierpień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
Zakładki:
00. start
RSS
środa, 07 lipca 2010

Instrukcja obsługi w obrazkach.

Wyposażenie dodatkowe wedle uznania właściciela.

22:05, mama.smoka
Link Komentarze (1) »
sobota, 13 marca 2010

Mamy już gotowy zapas ciastoliny, czas go spożytkować:)
Proponuję Wyspę Dinozaurów, może to być też Kraina Wróżek, tomkowa Wyspa Sodor czy np. Wyspa Piratów.

Potrzebne będą:
* pudełka - różne różniste. Najlepiej jakieś po pizzy, chrupkach sniadaniowych itp.
* butelka plastikowa po keczupie
* płytka miska - plastikowa lub szklana
* gazety
* taśma klejąca
* folia aluminiowa
* ciastolina
* rekwizyty do zabawy; dinozaury, zwierzątka, zabawki z jajka niespodzianki, wróżki, ludziki LEGO itp. plastikowe drzewka, krzewy, patyczki.

W pudełku po pizzy wycinamy otwór o średnicy równej średnicy naszej miski, wkładamy miskę do środka . Doklejamy inne kartoniki i opakowujemy ugniecioną gazetą, mocujemy taśma klejącą - to będą nasze wzgórza. Możemy też stworzyć wulkan opakowując butelkę po keczupie i wykorzystać analogicznie jak TUTAJ, jednak trzeba się liczyć z wyrzuceniem pewnej części ciastoliny, która spłynie po intensywnym wybuchu:) Czyli najlepiej to zrobić na koniec zabawy.

Opakowujemy wszystko folią aluminiową, formujemy łagodne brzegi jeziorka. Dzięki folii łatwiej będzie po zabawie odkleić ciastolinę, by móc ją schować i użyć ponownie przy innej zabawie.
Oklejamy ciastoliną. Dno miski możemy wykleić niebieską ciastoliną, ale trzeba założyć jej rozpapcianie i zabarwienie wody;-) Można też okleić miskę od zewnątrz(wewnątrz pizzowego kartonika), zanim opakujemy karton gazetami i folią, ale tylko jeśli używamy miski przezroczystej:)
Nalewamy wody do miski(może być z dodatkiem barwnika spożywczego), zapraszamy stwory na wyspę i wymyślamy, wymyślamy, wymyślamy...



srgtfhg           

Skąd, stąd:)

15:10, gavagai1
Link Komentarze (2) »

Składniki na kulkę jednego koloru:
* 1 szklanka mąki
* 0,5 szklanki soli
* 2 łyżeczki kamienia winnego(winian potasu, tartarus, cream of tartar)
* ok. 3/4 szklanki ciepłej wody
* 2-3 łyżki oleju
* barwnik spożywczy - 20ml(płynny)

Zmieszać mąkę z solą i kamieniem winnym. Dolać barwnik spożywczy i połowę wody. Wyrabiać ciasto, wody dolewać na wyczucie. Dolać 2-3 łyżki oliwy/oleju. Wyrobiac aż kryształki soli będą niewyczuwalne.
Przechowywać w szczelnych opakowaniach, można tez w lodówce.

TIPS:
- kamień winny - jedyne miejsce w jakim go znalzałam jest sklep Evergreen
http://www.evergreen.pl/winny-kamien-40g-p-403.html
Jedna mała paczuszka starcza na pięć dużych kul. Jak nie mamy, można dosypać sody oczyszczonej ew. proszku do pieczenia. Próbowałam ze wszystkim, po kamieniu winnym masa ma najprzyjemniejszą konsystencję.
- barwniki - przetestowałam barwniki płynne Wusitta. Jeden flakonik 20ml starcza na jedną kulę - kolor wychodzi jak na zdjęciach. Będę też eksperymentować z barwnikami sypkimi(większy wybór kolorów) i zagęszczonymi.

Have fun:)

oryginał TUTAJ
00:07, gavagai1
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 01 marca 2010
Trzeba mieć czasem wenę godną klasyków antyku, żeby wymyślić historyjkę, która zachęci dziecko do spożycia popołudniowej przekąski.

Żeby zadanie trochę ułatwić, mamy gotowy pomysł przewodni.
Dziecko bierze udział w nagraniach do najnowszego odcinka "Szkoły przetrwania", nazywa się Bear Grylls i potrafi zjeść nawet robale!

Potrzebne będą(wersja podstawowa):
- parówki,
- makaron nitki rosołowe, długie

wersja rozszerzona:
- marchewki,
- inne mięsko
- makaron spaghetti(jeśli trzeba dłużej pogotować)

Makaron wtykamy wzdłuż pociętych paróweczek


Gotujemy na wolnym ogniu ok. 4-5minut. tyle żeby się makaron nie rozleciał;-)

Zajadamy robale, zachwycając się odwagą naszego dziecka;)
Gotowe Parówy Robalówy:)

Wersja oryginalna jest TU

22:15, gavagai1
Link Komentarze (4) »
czwartek, 25 lutego 2010
Czyli wulkan w domu.
Mając już na stanie żywy wulkan, w postaci dziecka w wieku przedszkolnym, warto sobie również zafundować taki, który po zabawie można rozmontować, schować do szafy i nie domaga się dalszych atrakcji;-)

Wersje są dwie; skromna i z fajerwerkami;-)
Potrzebne będą:
* kuweta lub miska
* lejek
* plastikowa butelka/ butelka po occie
* ocet lub ocet & czerwony barwnik spożywczy
* soda oczyszczona
* folia aluminiowa lub piasek i żwir

Butelkę napełnić do połowy sodą oczyszczoną, wstawić do kuwety/miski. Obłożyć ugniecioną folią aluminiową, tworząc stoki wulkanu. Otwór butelki musi być odkryty.
Przelać szybko ocet do butelki, obserwować wybuch wulkanu i ratować to co w zasięgu:P
Wersja z fajerwerkami zakłada obsypanie butelki żwirem i piaskiem i wlanie zabarwionego octu - wzmaga dramatyzm:P Był jeszcze filmik z erupcji, ale nie chce sie przerzucić;)

Obraz 032 Obraz 035
18:50, gavagai1
Link Dodaj komentarz »
Potrzebne będą:
* ocet
* soda oczyszczona
* balonik
* łyżka
* lejek
* butelka o wąskiej szyjce. Taka po winie jest ok, ale niepedagogiczna:P

Delikatnie wlewać ocet do butelki, tak by wypełnić ją w ok 1/4.
Za pomocą lejka, wsypać do balonika sodę oczyszczoną.
Nałożyć balonik na szyjkę butelki, tak by jego szyjka przylegała dokładnie.
Szybko unieść balonik do góry, tak aby soda wsypała się do butelki.
Soda styka się z octem, który zaczyna  musować na skutek uwalniania CO2, a balonik nasz malutki, rośnie duży okrąglutki:)
poniedziałek, 22 lutego 2010

Jak wiadomo napompowany i puszczony balon ma nieprzewidywalną trajektorię lotu. Spróbujmy ją wyprostować.
Pomysł zaczerpnięty z programu Dlaczego? Po co? Jak?

Potrzebne:

balon
nitka, bądź cienki sznurek
słomka do picia
taśma klejąca

Nitkę przywiązujemy na przykład do krzesła. Z drugiej strony nawlekamy słomkę, a do słomki taśmą przyklejamy napompowany balon. Puszczamy i... mamy rakietę ;) Trudno to uwiecznić na zdjęciach, ale na stronie programu jest filmik (Liście, skrzydła, papier).

Zabawa jest przednia! Szczególnie, gdy krzywo przykleimy balon. :)

20:05, mama.smoka
Link Komentarze (2) »

Skromnie i na początek.

Kto chce dołączyć z prostymi pomysłami - zarówno na zabawy, jak i na szczegóły co do bloga -zapraszam. :)

Docelowo użytkownikami tego bloga mają być rodzice, którzy posiadają w sobie na tyle dużo pokładów kreatywności, że wykorzystują ją posiadując w domu z dzieckiem i chcieliby się swoimi pomysłami podzielić z innymi. Czasem mało efektowna zabawa daje więcej radości niż spektakularne ekscesy.

Powoli będziemy uzupełniać ten wpis o uwagi i mam nadzieję niezbyt rozbudowane zasady.

1. Maksymalna szerokość zdjęć to 500 px.

2. Jeśli korzystamy z czyjegoś pomysłu podajemy w notce jego źródło.

00:15, mama.smoka
Link Dodaj komentarz »

Pocieramy balonem po włosach:

A potem przykładamy go do ściany:

Po czym zapominamy o nim i dostajemy zawału serca, gdy balon powolutku, z cichutkim popierdywaniem zjeżdża po ścianie w dół.

00:15, mama.smoka
Link Komentarze (1) »